Pytanie 37.

Ostatnio spotkałem się z zarzutem niepotrzebnego wykonywania badania tomografii cyfrowej zamiast pantomogramu.

Pantomogram szczęk jeszcze do niedawna był badaniem podstawowym do oceny układu zębowego. Wynikało to przede wszystkim z małej dostępności innej diagnostyki – tomografii komputerowej. Dodatkowo – jeszcze kilkanaście lat temu istniała możliwość wykonywania tylko tzw. tomografii spiralnej, charakteryzującej się m.in. dużą dawką napromieniania.

Od czasu wprowadzenia tomografii stożkowej sytuacja uległa diametralnej zmianie. I to z kilku powodów.

Po pierwsze – dawka promieniowania w badaniu tomografii stożkowej porównywalna jest z dawką, jaką otrzymuje pacjent podczas wykonywania pantomogramu.

Po drugie – należy pamiętać, że obraz poantomograficzny jest „płaski”, pokazuje tylko jedną z wielu warstw struktur przestrzennych, jakimi są nasze szczęki, zatoki, czy stawy skroniowo – żuchwowe. W jaki więc sposób można zaplanować założenie implantu, który jest przecież elementem przestrzennym na podstawie płaskiego obrazu, jakim jest pantomogram ? Jeśli ktoś podejmie się takiego planowania i nie będzie powikłań, oznaczać to będzie tylko, że miał szczęście, ale że nie zaplanował w prawidłowy sposób całego leczenia. Tomografia to badanie trójwymiarowe, gdzie mamy możliwość oceny każdego przekroju warstwami co 0,2 mm.

Po trzecie – coraz więcej systemów tomografii stożkowej, jakie są obecnie dostępne na rynku, posiadają specjalne oprogramowania do planowania leczenia z wykorzystaniem implantów.

Po czwarte – również inne „problemy dentystyczne” mogą być przeoczone z powodu nie wykrycia ich na badaniu pantomograficznym. W załączeniu taki przykład – młody mężczyzna zgłosił się do nas z powodu dolegliwości „szóstki” dolnej po stronie lewej. Badanie pantomograficzne wykazało tylko , że ten ząb był przeleczony kanałowo i jeden z kanałów nie został wypełniony do końca. Dlatego też wstępnie zakwalifikowano pacjenta do ponownego przeleczenia zęba. Jednak celem dokładnej diagnostyki postanowiono wykonać tomografie stożkową. I co się okazało ? Na poziomie „szóstki” i dodatkowo „piątki” duża torbiel, uciskająca już na kanał nerwu, niszcząca mocno  kość.

Oczywiście leczenie zastało całkowicie zmienione, ale dzięki temu ząb udało się uratować. Dlatego   odpowiedź na  pytanie – czy do oceny układu zębowego pantomogram czy tomografia stożkowa – powinna być jednoznaczna – zawsze tomografia.

1. Pantomogram szczęk – „szóstka” dolna lewa /na fot po prawej/ – widoczny nie doleczony kanałowo korzeń przyśrodkowy /brak widocznego 2-go kanału w tym korzeniu/, na wykonanym rtg nie stwierdza się zmian kostnych przy korzeniach.

2. Obraz warstw tomografii stożkowej – widoczna rozległa torbiel, dochodząca do kanału nerwu.

Al. Sikorskiego 9A lok. 1
02-758 Warszawa
poniedziałek-piątek: od 9.00 do 20.00
sobota: od 9.00 do 14.00
niedziela: nieczynne

Projekt i wykonanie: Inforpol.net